Kultura w Poznaniu

Książki

opublikowano:

Waga porównań i tropów

Harald Jähner w swoim Rauszu. Niemcach między wojnami wybiera niełatwą merytorycznie drogę, by opisać rzeczywistość międzywojenną Republiki Weimarskiej. Nie decyduje się na analizę polityczną, by kolejny raz udowadniać, że dojście do władzy ekstremistów to skutek sytuacji gospodarczej oraz populistycznego trendu mówienia o skrzywdzonym i poniżonym społeczeństwie w wyniku ustaleń pokojowych po I wojnie światowej.

Dwie osoby na czarno-białym zdjęciu. Siedzą w ogrodzie, na jednym krześle, stykają się papierosami trzymanymi w ustach. - grafika artykułu
Harald Jähner, "Rausz. Niemcy między wojnami", fot. materiały prasowe

Rausz, który w polskim przekładzie Moniki Kilis pojawił się dla czytelnika nakładem Wydawnictwa Poznańskiego, skupia się na dostrzeganiu przyzwolenia na skrajności w modach, trendach, popularnościach docierających do obywateli. Wnikliwość spojrzenia niemieckiego dziennikarstwa pozwala na przyglądanie się realiom życia i instrukcjom jego konsumowania, jakie prowadzą do osłabienia mechanizmów autokontroli, świadomości i wglądu. Powodujących, że posiadanie i "teraz" stają się emocjonalnym centrum funkcjonowania, które daje napęd do politycznych decyzji, by siła, wzniosłość i gigantomania zaczęły istnieć jako kategorie nie tylko z porządku fantazji i marzeń, ale tych możliwych do zrealizowania "już", za wszelką cenę.

Jähner w swoim myśleniu o kondycji człowieka - obywatela zwraca się ku dwum porządkom, których znaczenie często pomijane jest w encyklopedycznym postrzeganiu historii. Z jednej strony będzie to dyktat indywidualizmu, a właściwie jego skrajnej postaci, chętnie powtarzanej od lat 20. jako słusznej i pożądanej dyscypliny myślenia skupionej na izolowanym świecie pragnień jednostki, na rozumieniu świata przez pryzmat siebie i niekwestionowanej emocjonalności. Autor dostrzega zakrzywienie idei wolności jednostki o wiele wcześniej niż chętnie powtarzane w obiegowej opinii dowody, że nieuprawnione, fałszywe i bezkrytyczne używanie filozofii np. Nietzschego zaczęło być dystrybuowane dopiero po 1932 roku - po wyborach, w których demokratycznie legitymizowaną większość zdobyła partia nazistowska.

Szczególnie odważnie pisze Jähner o zapleczu ideologicznym i programowych tekstach twórców Bauhausu. Przywołując hasła o nowej tożsamościowej funkcji sztuki, o jakiej pisali w 1919 roku Walter Gropius i w 1920 Bruno Taut, wskazuje, że uruchomiono w ten sposób mechanizm emocjonalnej reklamy społeczeństwa niemieckiego, które miało postrzegać siebie jako to znające i realizujące nieograniczone mechanizmy postępu. Architektura, jak podkreśla Jähner, miała stać się odzwierciedleniem szczególnej predestynacji Niemców do sięgania i dysponowania absolutem, do moralnego prawa kształtowania ostateczności w zgodzie z utylitaryzmem. Szukanie źródeł opętania wyjątkowością w zespoleniu sztuki i kondycji społecznej nie jest łatwym tropem - narusza pewien konsensus przeszłości utrwalony w latach 90. w postrzeganiu historii okresu międzywojnia w niemieckiej historii. Jähner nie wkracza jednak na ten teren dla prowokacji. Podkreśla raczej aluzyjnie konieczność zaznaczania i komentowania skłonności ludzkiej do nadmiernego i powierzchownego operowania wyjątkowością, nadprzeciętnością. Użycie tekstów źródłowych w Rauszu nie jest bowiem powielaniem przykładów ekspresji i wiary w nową rzeczywistość. Ich narracja i omówienie wskazuje, że warto czytać je kolejny raz i szukać oznak tego, co dzisiaj może być już nazywane bezwzględnym marketingiem i agresywną reklamą. Ciekawie brzmią egzemplifikacje tekstów kultury, dzisiaj traktowanych i przywoływanych jako historycznie niebezpieczne, gdy Jähner analizuje je jako dowody kreowania tożsamości.

Istotnym punktem odniesienia jest także myśl Saula Friedländera o umiłowaniu kiczu i jego wzmacniającej się roli w momentach niepewności, napięć społecznych. Mocno wybrzmiewa to skojarzenie, szczególnie gdy podąża się za opowieścią Jähnera o tworzonym w Niemczech wizerunku "normalności i przeciętności". Przywołana w Rauszu fotograficzna twórczość Augusta Sandera i jego programowe tworzenie obrazu "zwykłości" jako wystylizowanego wizerunku nie mającego odniesienia w rzeczywistości, a jedynie ją imitującego. Przedstawianie i indoktrynowanie kanonu budowane było tak, by odbiorca czuł, że przedstawiany bohater jest mu bliski, by utożsamiał się z nim emocjonalnie, znajdował w zdjęciach szereg elementów poglądów i kondycji społecznej. "Zwykłość" została ustalona jako kategoria dostępna, ale szczególna. Łatwa do uczynienia z niej celu dążenia czytelnika i odbiorcy. Jak łatwo odkrywa się wagę tych porównań i tropów autora, gdy pomyśli się o obecnej rzeczywistości medialnej i wadze wizerunków reprodukowanych w mediach społecznościowych.

W tym skojarzeniu zawiera się szczególność Rauszu. Opowiadanie i analizowanie historii jako narracji komplementarnej dla opisu codzienności nie wymaga pouczania i prowadzenia pedagogicznego uzurpowania prawa do podkreślania wagi i doniosłości stawianych tez. Jähner istotność swojej pracy osiąga przez konsekwentne trzymanie się modernistycznej myśli o poszukiwaniu następstw i wykonuje ją z erudycyjną świadomością nowoczesnego i krytycznego obywatela współczesności.

Michał Pabian

  • Harald Jähner, Rausz. Niemcy między wojnami
  • tłum. Monika Kilis
  • Wydawnictwo Poznańskie

© Wydawnictwo Miejskie Posnania 2023